Jestem w Domowym Kościele. Jednym z naszych zobowiązań jest dialog. Raz w miesiącu. Świeca, modlitwa, Boża obecność i my. Wspaniały czas. Brzmi zachęcająco. Ale jest to niestety jedno z trudniejszych zobowiązań. Po pierwsze: co się stało z naszym czasem? Przecież w miesiącu nie mam wolnej godziny. Zgadza się. Życie biegnie szybko, telewizor dostarcza ciągłych bodźców i generuje nowe potrzeby. Czasu brak. Chyba że staniemy i uznamy, że choćby jutro miało nie być obiadu, a świat miał się skończyć, to my dziś mamy czas dla siebie. Bo ten czas tworzy naszą rodzinę. Ustawienie priorytetów jest szalenie ważne. Jeśli to, co istotne,…
-
-
Jeśli wpisałeś w wyszukiwarkę słowo: dialog i trafiłeś tutaj, to bardzo dobrze. Dialog jest wyjątkowo trudny. A dialog w małżeństwie to dopiero szkoła jazdy bez trzymanki! Ale bez dialogu Twoje życie małżeńskie zamiast biec będzie kulało. Jeszcze raz? Możliwe, że słyszysz to słowo co miesiąc na spotkaniu Kręgu Domowego Kościoła. Albo mówią o nim znajomi. Słyszysz: dialog i myślisz: o nie! znów o tym, przecież z moim mężem/ moją żoną nie da się dialogować. To takie trudne! Może nawet byliście już na jakiś rekolekcjach, albo warsztatach i przeczytaliście kilka baaardzo mądrych i kompetentnych książek. Ale nadal nic to nie…