Jestem w Domowym Kościele. Jednym z naszych zobowiązań jest dialog. Raz w miesiącu. Świeca, modlitwa, Boża obecność i my. Wspaniały czas. Brzmi zachęcająco. Ale jest to niestety jedno z trudniejszych zobowiązań. Po pierwsze: co się stało z naszym czasem? Przecież w miesiącu nie mam wolnej godziny. Zgadza się. Życie biegnie szybko, telewizor dostarcza ciągłych bodźców i generuje nowe potrzeby. Czasu brak. Chyba że staniemy i uznamy, że choćby jutro miało nie być obiadu, a świat miał się skończyć, to my dziś mamy czas dla siebie. Bo ten czas tworzy naszą rodzinę. Ustawienie priorytetów jest szalenie ważne. Jeśli to, co istotne,…